Tuesday, April 28, 2009

Czy Janusz Palikot ma CHOROBE DWUBIEGUNOWA PSHYCHICZNA? szał twórczy, gonitwa myśli,nieumiejętność wyrażania uczuc,epizody maniakalne, dysforyczna ma

Czy Janusz Palikot ma CHOROBE DWUBIEGUNOWA PSHYCHICZNA? szał twórczy, gonitwa myśli,nieumiejętność wyrażania uczuc,epizody maniakalne, dysforyczna mania w odpowiedzi na wyzwalacze pozytywne i pobudzona depresja w odpowiedzi na wyzwalacze negatywne.




Lęk, niepokój, przygnębienie, brak chęci do życia. A zaraz potem cudowne samopoczucie i przeświadczenie, że cały świat leży u naszych stóp

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD, znana również jako psychoza mania­kalno-depresyjna) ma najprawdopodobniej najdłuższą historię ze wszystkich zaburzeń psy­chicz­nych jako oddzielna jednostka chorobowa. Lekarze w starożytnej Grecji opisali charakte­rystyczny przebieg zaburzeń nastroju i przypisywali go brakowi równowagi fluidów i humo­rów organizmu. Ma to pewne odniesienie do współcześnie uznawanych teorii na ten temat. Biegunami tego cyklu są depresja, czyli stan głębokiego smutku, oraz mania, stan niekon­trolowanego podniecenia.



W fazie depresji chorzy tracą swoje dotychczasowe zainteresowania i nie potrafią odczuwać przyjemności. Czas płynie wolno a świat wydaje się ponury. Nie są w stanie skoncentrować uwagi, podejmować najdrobniejszych decyzji ani wykazywać inicjatywy. Chodzą w tę i z po­wrotem, płaczą, stają się drażliwi, lub przeciwnie – popadają w odrętwienie, mówią jedno­stajnym, cichym głosem, z nieruchomą twarzą – niekiedy ich stan przypomina katatonię. Skarżą się przy tym na bóle głowy, kręgosłupa, zmęczenie, utratę apetytu i problemy ze snem. Czują się bezwartościowi, uważają swój stan za beznadziejny, co w skrajnych przy­padkach wywołuje urojenia: chorzy są przekonani, że oto właśnie spotyka ich zasłużona kara za grzechy z przeszłości, albo że cierpią na jakąś śmiertelną, nieuleczalną chorobę. Częste są również myśli samobójcze i życzenie śmierci – nie należy lekceważyć możliwości próby samobójczej.



W fazie manii pacjentów rozsadza energia, są radośni, rubaszni i gadatliwi. Potrzebują nie­wiele snu. W rozmowie przeskakują z tematu na temat. Żywią przekonanie o swoich niezwy­kłych zdolnościach i ukrytych dotychczas talentach, mają nierzeczywiste wizje na temat po­siadanych bogactw, władzy, czy idealnej miłości. Szastają pieniędzmi, nawiązują liczne kontakty seksualne, są inicjatorami wielkich przedsięwzięć, które w krótkim czasie porzucają. Potrafią też być nachalni i despotyczni a ich jowialna wesołość może niespodziewanie prze­chodzić w niepohamowany gniew. Wątek myślowy, dotychczas przyspieszony, rwie się i gubi, a podwyższona aktywność przeradza się w stan męczącego, bezcelowego pobudze­nia. Gdy okazuje się, że wybujałe ambicje nie zostaną zaspokojone, mogą pojawić się uroje­nia prześladowcze.



W przebiegu choroby może wystąpić stan łagodniejszy zwany hypomanią. Pacjenci są od­bierani bardzo pozytywnie przez otoczenie jako osoby czarujące, elokwentne i przejawiające inicjatywę. Łatwo znajdują towarzystwo, mają powodzenie u płci przeciwnej. Stan ten bywa kreatywny – doświadcza go wielu artystów i pisarzy, bywa źródłem oryginalnych pomysłów i inspiracji twórczych. Jednak cena płacona przez pacjentów w peł­nym obrazie manii jest wysoka: zniszczone małżeństwa, alkoholizm, narkomania, bankruc­twa, długi, utrata pracy i – niekiedy – konieczność okresowej hospitalizacji.



Zwykle jako pierwszy występuje epizod depresyjny, zaś okres manii może pojawić się do­piero po kilku latach (choć u mężczyzn częściej niż u kobiet mania występuje jako pierwsza). Epizod maniakalny nie leczony trwa około czterech miesięcy, depresyjny zaś ok. pół roku. Przed wprowadzeniem nowoczesnych metod leczniczych blisko połowa pacjentów cierpią­cych z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej spędzała ponad cztery miesiące w ośrodkach psychiatrycznych co 2 lub 3 lata.



Odmiany

Choroba ma najczęściej przebieg okresowy: kilkumiesięczne epizody depresji lub manii przedzielone są okresami normalizacji nastroju. Taki przebieg określany jest jako typ 1. Nie jest to jedyna postać tej choroby. W typie 2 występują naprzemiennie fazy depresji i hypo­manii. Pacjenci niekiedy pomijają objawy stanu hypomaniakalnego, co prowadzi do omyłko­wego rozpoznania depresji (choroby afektywnej jednobiegunowej) i prowadzenia niewłaści­wego leczenia, aż do momentu przekroczenia przez chorego progu manii.



U wielu chorych występują też niepełne objawy choroby pomiędzy epizodami manii lub de­presji, chwiejność nastroju, może też wystąpić tzw. stan mieszany, w którym chorzy są na­ładowani energią, nadmiernie aktywni i mało śpią, a jednocześnie bywają drażliwi i doświad­czają wybuchów gniewu. Występuje gonitwa myśli, które mają charakter depresyjny, a zmniejszona potrzeba snu (typowa dla manii) przechodzi w bezsenność (typową dla depre­sji). Stan mieszany jest najprawdopodobniej najbardziej dolegliwą i niebezpieczną dla życia postacią choroby. Jest również najtrudniejszy w leczeniu. Samobójstwo jest największym zagrożeniem dla chorych.



Cykliczne zmiany nastroju mogą także przybrać postać zwaną cyklotymią. W tym zaburze­niu poszczególne fazy są krótsze, nieregularne i o mniejszym nasileniu objawów: aktywności i nieaktywności, pesymizmu i nadmiernego optymizmu, bezsenności i nadmiernej senności, zaangażowania i obojętności. Od stanu mieszanego i choroby afektywnej o szybkiej zmianie faz stan ten odróżnia przede wszystkim niewielki stopień nasilenia objawów oraz upośledze­nia funkcjonowania. Cyklotymia może ostatecznie przejść w pełnoobjawowy epizod depresji lub manii.



Statystyka

Jedna osoba na 100 cierpi z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej w klasycznej for­mie (typ 1). Zaburzenie typu 2 dotyczy 4% populacji, a jeżeli do tej statystyki włączymy rów­nież cyklotymię, być może 8%. Typ 1 w jednakowym stopniu dotyczy obu płci; w typie 2, po­dobnie jak w chorobie jednobiegunowej (depresji) dwukrotnie częściej chorują kobiety. Staty­stycznie najczęściej pierwszy epizod choroby jest rozpoznawany w wieku 20 – 30 lat, ale pierwsze objawy mogą pojawiać się już 10 lat wcześniej, niekiedy nawet u małych dzieci, pod postacią zespołu deficytu uwagi z nadruchliwością (ADHD). Uważa się, że u 20% dzieci z tym zaburzeniem (objawy podstawowe: niemożność skupienia uwagi, impulsywność, nad­mierna aktywność) rozwinie się jedna z postaci choroby dwubiegunowej.



Dziedziczenie

Czynniki genetyczne są dość istotne w tym zaburzeniu. Około 50% chorych na ChAD ma krewnych z podobnymi zaburzeniami nastroju. Wspólne występowanie choroby u bliźniaków jednojajowych jest na poziomie 60%, u dwujajowych ok. 20%. Jeśli chorują oboje rodzice, prawdopodobieństwo wystąpienia ChAD u dziecka wynosi 75%. W badaniu dzieci adopto­wanych cierpiących z powodu ChAD wykazano, że aż u 30% spośród ich rodziców biolo­gicznych, a tylko u 13% spośród rodziców adopcyjnych występowały zaburzenia nastroju.
W rodzinach, w których występowała ChAD, istnieje również podwyższone ryzyko wystąpie­nia depresji.



Za dziedziczenie choroby dwubiegunowej odpowiedzialnych jest najprawdopodobniej wiele genów. Naukowcy badają materiał genetyczny pochodzący od chorych i zdrowych członków rodzin i porównują różnice w markerach chromosomalnych, czyli odmianach genów o zna­nych pozycjach w ramach jednego chromosomu. Marker występujący częściej u chorych niż u zdrowych osób najprawdopodobniej leży blisko odmiany genu odpowiedzialnej za zwięk­szone ryzyko wystąpienia choroby. Postępując w ten sposób i zawężając obszar podejrzany o wystąpienie wadliwego genu, naukowcy odkryli, że w niektórych rodzinach zachorowalność na ChAD jest związana z pewnym genem mieszczącym się na chromosomie 18. Badania te mogą posłużyć do poradnictwa genetycznego dla osób z rodzinnym obciążeniem ChAD, a ponadto do wyodrębnienia różnych typów ChAD, być może reagujących na różne metody leczenia.



Problemy diagnostyczne

Diagnostyka w tej chorobie jest niezwykle trudna. Po pierwsze, wiele osób cierpiących z po­wodu jej objawów nigdy nie zgłasza się do lekarza. Uważają, podobnie jak ich najbliższe otoczenie, że są to normalne objawy wywołane codziennymi kłopotami. Mogą obawiać się reakcji rodziny oraz uznania za osoby słabe, niedostosowane lub za „wariatów”. Lekarze pierwszego kontaktu nie zawsze są w stanie zauważyć właściwą chorobę. Wiele ludzi cier­piących z powodu depresji uskarża się na objawy internistyczne lub neurologiczne, co znacznie wydłuża i utrudnia diagnostykę. W przypadku manii bądź hypomanii niezwykle trudno jest przekonać pacjenta o istnieniu jakichkolwiek nieprawidłowości.



Nawet, gdy objawy psychiatryczne są oczywiste, nie jest łatwo postawić rozpoznanie. W nie­których postaciach zaburzenia nastroju mogą zostać pomylone z ADHD lub skutkami nad­użycia alkoholu czy narkotyków (środki pobudza­jące, takie jak kokaina i amfetamina, mogą wywołać objawy psychotyczne podobne do manii, z drugiej strony zaś zażywanie tych środ­ków jest charakterystyczne dla pacjentów maniakalnych). Stan mieszany może być rozpo­znany jako depresja z pobudzeniem a nawet jako zaburzenie osobowości np. typu border­line. Objawy niektórych chorób, np. stwardnienia rozsianego, udarów mózgu czy nadczynno­ści tarczycy, mogą przypominać objawy ChAD. Zwłaszcza w przypadku młodych pacjentów objawy manii mogą być potraktowane jako schizofrenia lub inna forma psychozy. Dla uści­ślenia rozpoznania psychiatra powinien rozeznać się w występowaniu zaburzeń psychicz­nych w rodzinie chorego, dobrze poznać przebieg jego choroby, łącznie z ilością, nasileniem i czasem trwania epizodów zaburzenia nastroju. W wielu przypadkach przed postawieniem ostatecznej diagnozy można leczyć obecne objawy, jednak skuteczne leczenie jest możliwe pod warunkiem dokładnego rozpoznania faktycznej choroby.



Leczenie

Osoba z rozpoznaniem choroby dwubiegunowej prawie na pewno będzie przechodziła kura­cję stabilizatorami nastroju, działającymi na oba bieguny zaburzenia. Chociaż efekt tera­peutyczny jest widoczny dopiero po kilku tygodniach, u większości chorych uzyskuje się po­prawę stanu psychicznego stosując jeden lek, a częściej kilka. Nowoczesne leczenie skraca długość epizodu maniakalnego przeciętnie o połowę. Zapobiegawczo stabilizatory nastroju chronią przed jego niepożądanymi wahaniami (częściowo lub całkowicie) przez wiele lat, a czasami do końca życia.





U większości pacjentów z chorobą dwubiegunową stosuje się kurację dwoma lub większą liczbą leków. Najczęściej jest to lit w połączeniu z lekiem przeciw­drgawkowym (karbama­zepiną, kwasem walproinowym...) lub dwa leki przeciwdrgawkowe. W leczeniu mogą być też stosowane benzodiazepiny, neuroleptyki i antydepresanty. Włączając drugi lek należy zaczynać od niewielkich dawek i zwiększać je powoli, monitorując ewentualne objawy niepo­żądane czy objawy interakcji lekowych. Po ustąpieniu ostrych objawów choroby lekarz może zalecić kontynuację kuracji przez kilka miesięcy, aby zapobiec wystąpieniu nawrotów. Po tym czasie można powoli odstawiać benzodiazepiny i neuroleptyki, kontynu­ując przyjmo­wa­nie stabilizatora przy niezmienionych dawkach, o ile to tylko możliwe. Jeżeli wystąpią dwa rzuty manii lub ciężkiej depresji, stabilizator powinien być przyjmowany stale do końca życia.







Przy nieskuteczności standardowej terapii można podjąć próbę terapii eksperymentalnej za pomocą nowych leków przeciwdrgawkowych, estrogenów oraz leków ograniczających uwalnianie hormonów stresowych. Ostatnie doniesienia traktują o skuteczności środków ta­kich jak kwasy tłuszczowe omega-3, składników olejów rybich (zwł. łososia i makreli) i roślin­nych (oleju lnianego). W dwóch badaniach z podwójnie ślepą próbą wykazano, że przyjmo­wane w wysokich dawkach działają skutecznie jako stabilizatory nastroju. Jedynym objawem niepożądanym była przemijająca niestrawność. Ich dodatkową zaletą jest zapobieganie ar­tretyzmowi i chorobie niedokrwiennej serca.



Leki

Lit
Węglan litu jest najstarszym stabilizatorem nastroju i nadal jest uważany za najskuteczniejszy środek w stosowaniu długoterminowym i w zapobieganiu próbom samobójczym. Niestety, nie działa u wszystkich pacjentów. Wykazuje też liczne objawy niepożądane, takie jak przyrost masy ciała, drżenie mięśniowe, słabość mięśni, nudności, bóle brzucha, biegunki, nadmierne pragnienie, częste oddawanie moczu i zaburzenia funkcji tarczycy. Ponieważ jego przewlekłe stosowanie może powodować uszkodzenie nerek, należy regularnie monitorować ich funkcję. Jest lekiem teratogennym, przeciwwskazanym w ciąży. Wiele leków powoduje zmianę stężenia litu w surowicy, co przy dosyć wąskim zakresie terapeutycznym (0,6 – 1,6 mmol/l) może powodować niebezpieczeństwo zatrucia. Konieczne jest regularne monitorowanie poziomu litu. Lek jest skuteczniejszy w leczeniu epizodów manii, mniej skuteczny u pacjentów, którzy przebyli wiele epizodów manii lub depresji.



Leki przeciwdrgawkowe
Leki z tej grupy początkowo były stosowane w celu opanowania i zapobiegania napadom padaczkowym. Obecnie są bardzo często używane jako stabilizatory nastroju.



Kwas walproinowy (Depakine)
Jest najczęściej stosowanym i najlepiej zbadanym lekiem z tej grupy. Wielu ekspertów uważa, że jest on równie skuteczny jak lit zarówno w manii jak i w depresji, a być może nawet skuteczniejszy w epizodach depresyjnych czy w przypadku choroby dwubiegunowej o szybkiej zmianie faz, stanu mieszanego, licznych epizodach manii lub depresji. Nie jest jednak znana jego skuteczność w leczeniu długoterminowym. Niekiedy też mogą wystąpić efekty niepożądane, jak np. zaburzenia żołądkowo-jelitowe, senność, cieńczenie włosów i przyrost masy ciała. Ciąża jest przeciwwskazaniem do przyjmowania leku ze względu na możliwość powodowania wad wrodzonych. Może on również powodować zaburzenia funkcji wątroby, zaburzenia krzepliwości krwi i, rzadko, zapalenie trzustki. Wymaga regularnego badania morfologii krwi.



Inne leki przeciwdrgawkowe zostały gorzej poznane, ale mogą być stosowane gdy lit i kwas walproinowy są nieskuteczne bądź toksyczne.



Karbamazepina (Amizepin, Tegretol)
Jest lekiem drugiego rzutu z tej grupy. Może powodować senność, zawroty głowy, bóle głowy, zaburzenia widzenia, zaburzenia żołądkowe, leukopenię i wysypkę, która może przybrać formę poważnego zaburzenia dermatologicznego.



Gabapentyna (Neurontin)
Nowy antykonwulsant wykazujący niewiele objawów niepożądanych. Nie ma również potwierdzonej skuteczności w badaniach z podwójnie ślepą próbą.



Lamotrygina (Lamictal)
W dwóch badaniach kontrolowanych wykazano skuteczność w ChAD. Z objawów niepożądanych najważniejsze są zaburzenia dermatologiczne.



Topiraman (Topamax)
Nowy lek, z licznymi objawami niepożądanymi.



3. Inne leki w terapii ChAD



Benzodiazepiny
Skuteczne w epizodach manii. Działają przeciwlękowo i uspokajająco. Dobrze tolerowane przez większość pacjentów. Długotrwałe stosowanie jest przeciwwskazane z uwagi na możliwość wywołania uzależnienia.



Atypowe neuroleptyki (olanzapina, risperidon, kwetiapina, klozapina)
Stosowane zwłaszcza w przypadku wystąpienia objawów psychotycznych (urojeń, omamów) i w ostrej manii. Podobnie jak benzodiazepiny mają one działanie uspokajające, nie powodują jednak uzależnienia. Charakteryzują się niewielką liczbą objawów niepożądanych, w większości są to sprawy przemijające (senność, przyrost masy ciała). W przypadku klozapiny konieczne jest monitorowanie morfologii krwi.



Leki przeciwdepresyjne (trójcykliczne, SSRI, RIMAO i in.)
Stosowane wspólnie ze stabilizatorem nastroju, zwłaszcza w ChAD t. 2. Mogą wywoływać fazę maniakalną.



Elektrowstrząsy (EW)


Efekt leczniczy uzyskiwany jest poprzez wywołanie dużego napadu padaczkowego za pomocą impulsów elektrycznych. Zabiegi wykonywane są w znieczuleniu ogólnym i w zwiotczeniu, zwykle 2-3 razy w tygodniu. W Polsce stosowane są w przypadku lekooporności, zwłaszcza w stanach zagrożenia życia w przebiegu manii lub ciężkiej depresji. Metoda ta jest uważana za bezpieczniejszą niż farmakoterapia. Jako główne działanie niepożądane występują przemijające zaburzenia pamięci świeżej, ustępujące zwykle najpóźniej po ok. ½ roku od zakończenia terapii.

Zaburzenie afektywne dwubiegunowe, (zaburzenie maniakalno-depresyjne, psychoza maniakalno-depresyjna, cyklofrenia lub potocznie i błędnie depresja dwubiegunowa) – zaburzenie psychiczne charakteryzujące się cyklicznymi, naprzemiennymi epizodami depresji, hipomanii, manii, stanów mieszanych i stanu pozornego zdrowia psychicznego. Obecnie nazwy "psychoza maniakalno-depresyjna" nie używa się i powoli się z niej rezygnuje na rzecz pojęcia "zaburzenia afektywne-dwubiegunowe".


Przyczyny
Przyczyna tej choroby nie jest znana, najpopularniejsze tezy utrzymują, że:

ma ona podłoże genetyczne (według niektórych ocen jest to tylko czynnik zwiększający ryzyko zachorowania)
jest efektem złej pracy neuroprzekaźników
jest efektem urazów i mikrourazów mózgu
ma przyczyny w wadach rozwoju płodu
Do czynników mogących być bodźcem rozwoju choroby zalicza się także tzw. trudne dzieciństwo, neurotyczne przeżycia (zwłaszcza w okresie dojrzewania), wysoka podatność na stres, nieumiejętność wyrażania uczuć, zwłaszcza "duszenie w sobie" negatywnych emocji.

Choroba ta dotyka równie często kobiety, co mężczyzn. Wyróżnia się cztery podtypy CHAD:

typ I, w którym występują wyraźne i silne epizody maniakalne
typ II, w którym pełna mania występuje niezwykle rzadko, występuje natomiast hipomania
cyklotymia, w której pojawiają się prawie wyłącznie łagodne postaci hipomanii i sub-depresji, co dla otoczenia i chorego może sprawiać wrażenie zwykłych cech charakteru.
typ niesprecyzowany, który w wywiadzie i obserwacji nie daje się zakwalifikować jako żaden z powyższych.
Zdiagnozowanie CHAD typu I jest zazwyczaj nagłe i nie budzące wątpliwości, gdyż zwykle pierwszy epizod ma charakter manii (wyraźne objawy mogą rozwinąć się w ciągu kilku godzin lub dni). Bardzo często już po zdiagnozowaniu rodzina lub najbliżsi chorego dostrzegają pozornie nieistotne wcześniej zdarzenia, zachowania, traktowane przed diagnozą jako "dziwactwa", dziecięca wyobraźnia lub problemy okresu dojrzewania jako wcześniejsze symptomy rodzącej się choroby.

Znacznie bardziej problematyczna jest poprawna diagnoza CHAD typu II, gdyż pacjenci i otoczenie w wywiadzie, i bardzo często lekarze podczas obserwacji mylą epizody hipomanii z normalnym, produktywnym funkcjonowaniem. W takiej sytuacji stawiana diagnoza brzmi "nawracająca depresja" i podjęta farmakoterapia antydepresantami pogarsza tylko stan pacjenta: skracają się okresy przejścia depresja/hipomania, odpowiednio fazy pogłębiają się, oraz nierzadko pojawiają się bardzo silne fazy manii i stany mieszane. Przeciętny okres pomiędzy pojawieniem się pierwszych objawów CHAD, a postawieniem poprawnej diagnozy jest na całym świecie dość podobny: 10 lat.

Pierwszy atak choroby ma miejsce najczęściej między dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, ale znacząca część dotkniętych tą chorobą pierwsze epizody ma już nawet w wieku 10 lat.

Długość epizodu waha się zazwyczaj od kilku dni do kilku miesięcy, przy czym epizod depresyjny ma zazwyczaj dłuższy przebieg (może trwać nawet kilka lat). Występuje również postać szybkozmienna, w której przejścia M/D mogą następować nawet kilka razy do roku. Natomiast w stanach mieszanych, kiedy jednocześnie występują objawy manii i depresji, widoczny na zewnątrz dominujący nastrój M lub D może nagle zmieniać się nawet kilka(naście) razy na dobę.


Przebieg

Gwieździste Niebo Vincenta van Gogha z 1889. Charakterystyczny, rozmyty i wibrujący styl malarza mógł być efektem przechodzenia artysty przez etapy manii choroby afektywnej dwubiegunowej.Choroba dwubiegunowa jest dla chorego niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, utrzymania znaczących relacji. Bardzo często towarzyszy jej nadużywanie alkoholu. Bardzo wysoki jest także wskaźnik samobójstw i prób samobójczych wśród osób cierpiących na zaburzenie maniakalno-depresyjne (wyższy niż wśród osób cierpiących na chorobę afektywną jednobiegunową).

Faza maniakalna charakteryzuje się wzmożoną aktywnością psychoruchową, bezsennością, szałem twórczym, gonitwą myśli (podobnymi do hiperaktywności wywołanej silnymi środkami psychoaktywnymi, np. amfetaminą), urojeniami, zawyżoną samooceną, zazwyczaj przekonaniem o własnej poczytalności (co w połączeniu z urojeniami często prowadzi do agresji przeciw osobom "wmawiającym" choremu zaburzenia psychiczne). Depresyjny komponent choroby dwubiegunowej przypomina depresję jako osobną jednostkę chorobową, ale jej przebieg jest zwykle cięższy.


Zewnętrzne wyzwalacze
Zaburzenia nastroju w przebiegu choroby mają charakter endogenny, tj. nie wynikają z przyczyn zewnętrznych, ale z błędnego funkcjonowania mózgu, zaburzenia produkcji lub przyswajania neurotransmiterów etc. Ale ponieważ następuje pełne, dwukierunkowe sprzężenie między psychiką człowieka i funkcjonowaniem centralnego układu nerwowego, możliwe jest pobudzenie faz choroby przez czynniki zewnętrzne, tzw. wyzwalacze.

Chorzy na CHAD są szczególnie narażeni na długotrwałe fazy depresji wywołane silnymi negatywnymi bodźcami takimi jak śmierć bliskiej osoby, rozstanie, niepowodzenia w życiu osobistym czy zawodowym. Ale także nadużywanie substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki), które u zdrowego człowieka wywołują kilkudniowy okres depresji, u chorego na CHAD mogą spowodować pełną, długotrwałą kliniczną depresję.

Odwrotna zależność również istnieje. Silne pozytywne emocje takie jak nowa praca, nowa szkoła, nowa miłość, poważne osiągnięcia zawodowe, sukcesy w życiu osobistym, narodziny potomka mogą spowodować, wyzwolić epizod hipomanii czy manii, który dalej ma już normalny przebieg typowy dla CHAD.

U chorych ze skłonnościami do stanów mieszanych reakcjami na ww. wyzwalacze mogą być odpowiednie stany mieszane: dysforyczna mania w odpowiedzi na wyzwalacze pozytywne i pobudzona depresja w odpowiedzi na wyzwalacze negatywne.


Leczenie
W leczeniu epizodów depresyjnych i maniakalnych stosuje się odpowiednio leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne. W profilaktyce nawrotów zaburzeń afektywnych stosuje się leki stabilizujące nastrój (normotymiczne): sole litu (w Polsce węglan litu), walproiniany, karbamazepinę i lamotryginę.





Student Wydziału Filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, na którym obronił pracę magisterską zatytułowaną Transcendentalna jedność a percepcja u Kanta. Na początku lat 90. zajął się prowadzeniem działalności gospodarczej. W 1990 utworzył produkującą wina musujące firmę "Ambra", w której przez jedenaście lat zajmował stanowisko prezesa zarządu. Po sprzedaży udziałów w tym przedsiębiorstwie założył następną spółkę Jabłonna S.A., poprzez którą kontrolował Polmosu Lublin S.A., produkujący m.in. wódkę Żołądkową Gorzką. Akcji Polmosu pozbył się w 2006 po wprowadzeniu jej na giełdę[1].

Jest także współwłaścicielem wydawnictwa Słowo/obraz terytoria. Do czerwca 2005 pełnił funkcję wiceprezesa Polskiej Rady Biznesu i Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, zasiadał w Komisji Trójstronnej.

23 czerwca 2005 ogłosił wstąpienie do regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej w Lublinie. W wyborach parlamentarnych w 2005 wystartował do Sejmu z listy PO, zdobył 26 275 głosów i uzyskał mandat poselski. Był członkiem prezydium Klubu Parlamentarnego PO oraz Komisji Kultury i Środków Przekazu.

W wyborach parlamentarnych w 2007 po raz drugi uzyskał mandat poselski, otrzymując 44 186 głosów. W VI kadencji został członkiem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, do 2009 kierował Komisją Nadzwyczajną do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji "Przyjazne Państwo", następnie został jej wiceprzewodniczącym.

25 lipca 2008 wyróżniono go tytułem Honorowy Obywatel Miasta Biłgoraja[2]. W tym samym roku dubbingował postać Sir Brie w filmie Łowcy smoków.


Wystąpienia publiczne i wypowiedzi [edytuj]
W kwietniu 2007 podczas konferencji programowej PO wystąpił w koszulce z napisami "jestem gejem", "jestem z SLD". Argumentował, iż chciał w ten sposób ukazać rolę, jaką odgrywać powinna Platforma we współczesnej polityce; jego zdaniem priorytetowym celem partii powinna być obrona mniejszości i "słabych"[3]. Kilka dni później, 24 kwietnia, podczas konferencji prasowej poświęconej sprawie lubelskich policjantów oskarżonych o zgwałcenie i molestowanie seksualne, przemawiał trzymając w jednej ręce silikonowego penisa, a w drugiej pistolet, tłumacząc, iż według niego były to ówczesne symbole prawa i sprawiedliwości w Polsce oraz symbole policji w Lublinie[4].

22 lipca 2008 podczas programu Magazyn 24 godziny w stacji TVN24 powiedział: "ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama". Po tych słowach zostało wszczęte postępowanie sprawdzające w sprawie ewentualnego znieważenia[5].

Stylistyka niektórych jego wypowiedzi doprowadziła do powstania określenia "palikotyzacja" (polityki, życia publicznego) jako – według osób używających tego pojęcia – pejoratywnego określenia na postępującą wulgaryzację lub upotocznienie języka wypowiedzi publicznych oraz stosowanie niekonwencjonalnych rekwizytów lub stylów zachowań w publicznych wystąpieniach. Jako pierwszy spośród osób publicznych terminu tego użył na swoim blogu Grzegorz Napieralski[6]. Od tego czasu termin ten bywa używany przez polityków i w różnych mediach

Saturday, March 21, 2009

Myśląc Ojczyzna: "Sprawy błahe i ważne"

Myśląc Ojczyzna: "Sprawy błahe i ważne"
red. Stanisław Michalkiewicz (2009-03-18)
Felieton
słuchajzapisz
Szanowni Państwo! Zamieszanie i jazgot spowodowany nagłym odkryciem nepotyzmu wicepremiera Waldemara Pawlaka oraz urządzona przez premiera Tuska pokazucha w postaci wyrzucenia z partii senatora Misiaka za "złamanie standardów" sprawiły, że mało kto zauważył, iż właśnie wczoraj stocznia w Gdyni rozpoczęła wyprzedaż urządzeń, co oznacza koniec przemysłu stoczniowego w Polsce. Ale, jak to mówią, są sprawy błahe i sprawy ważne. To, czy Polska będzie miała przemysł stoczniowy i w ogóle - jakikolwiek, a nawet - czy sama będzie istniała - to należy do spraw błahych. Do spraw ważnych, a nawet - najważniejszych należy, kto ile i komu ukradł, czy się podzielił z kim trzeba, czy nie, no i - gdzie schował szmal. Nad tym pracują całe sztaby ludzi, zorganizowanych w tajne policje, które mają walczyć z korupcją. Zwróćmy uwagę na to subtelne sprecyzowanie zadań. Wszystkie te policje mają tylko z korupcją "walczyć", ale tak, by jej, broń Boże, nie zlikwidować. Bo gdyby miały ją zlikwidować, to sprawowanie władzy publicznej straciłoby wszelki urok i kandydatów na posłów trzeba by pozyskiwać z łapanki. Natomiast na walce z korupcją można się całkiem nieźle urządzić, zwłaszcza, gdy przestrzega się zasady, żeby samemu żyć i dać żyć innym. Dlatego też, im więcej mamy tajnych policji oraz innych instytucji walczących z korupcją, tym bardziej korupcja rośnie w siłę, co jest zgodne z zasadą, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Oczywiście jazgot w sprawie nepotyzmu pana wicepremiera Pawlaka powstał nie dlatego, że kogoś takie rzeczy gorszą, tylko dlatego, że wicepremier Pawlak pierwszy zaproponował, by unieważnić umowy przedsiębiorców z bankami na tak zwane opcje walutowe. Wśród tych przedsiębiorców byli również prezesi spółek Skarbu Państwa, co wzbudza podejrzenia, że mogli działać na zlecenie swoich polityków prowadzących, którzy w dodatku mogli ich zapewniać, iż w razie czego rząd podejmie desperacką obronę złotówki, więc żadnego ryzyka nie ma. Tego wykluczyć nie można, bo żaden z tych prezesów nie został wyrzucony z posady, ani nawet z partii, więc wygląda na to, iż pokazucha z senatorem Misiakiem w roli głównej, musi nam wystarczyć, byśmy uwierzyli w srogość i pryncypialność premiera Tuska. Ale możliwość unieważnienia umów na opcje walutowe oznaczałaby utratę zysków dla banków. W bankach zaś, podobnie jak w całym sektorze finansowym, jeszcze na samym początku sławnej transformacji ustrojowej, usadowiła się razwiedka. I co - miałaby wyrzec się zysków tylko dlatego, że wicepremier Pawlak ma takie miękkie serce dla przedsiębiorców, a zwłaszcza - spółek Skarbu Państwa? Toteż za pośrednictwem niezależnych mediów udzieliła wicepremierowi Pawlakowi poważnego ostrzeżenia, z którego wynika, że wcale nie musi być partnerem koalicyjnym Platformy Obywatelskiej, bo w każdej chwili razwiedka może skonstruować inną koalicję, niechby i z posłów niezależnych. W tej sytuacji wszystko może zakończyć się wesołym oberkiem: Sejm uchwali ustawę umożliwiającą przedsiębiorcom odstąpienie od umów na opcje walutowe, więc przedsiębiorcy żadnej straty nie poniosą. No dobrze - a co z bankami i siedzącą tam razwiedką? A banki zaskarżą tę ustawę do niezawisłego sądu, który nakaże Polsce wypłacić im odszkodowanie. Banki zatem też nie stracą, bo za wszystko zapłaci polski podatnik, który po to właśnie jest. Skoro zatem omówilismy sprawy najważniejsze, możemy teraz przejść do spraw błahych, których fragmentem jest rozpoczęcie likwidacji polskiego przemysłu stoczniowego. Wielu ludzi myśli, że jest to następstwem decyzji pani komisarki z Brukseli, ale to nie jest prawda, bo początków tego procesu należy szukać głębiej. Jeszcze w XIX wieku, kiedy w Niemczech zaczął rozwijać się przemysł, pojawiła się tam koncepcja gospodarki wielkiego obszaru.Chodziło o to, by rozwijającemu się przemysłowi zapewnić z jednej strony samowystarczalność, a z drugiej możliwości zbytu. Bez wchodzenia w szczegóły, koncepcja gospodarki wielkiego obszaru sprowadzała się do wniosku, że Niemcy powinny kontrolować politycznie obszar daleko większy od własnego terytorium państwowego, organizując tam życie gospodarcze i podział pracy. W okresie I wojny światowej te idee skonkretyzowały się w postaci koncepcji Mitteleuropy, obejmującej utworzenie w Europie Środkowej i Wschodniej państw pozornie niepodległych, ale faktycznie - niemieckich protektoratów, których gospodarki - w ramach podziału pracy w skali Europy - byłyby peryferyjne i uzupełniające dla gospodarki niemieckiej. Klęska Niemiec w I wojnie światowej niewiele tu zmieniła, bo myśl raz rzucona w przestrzeń żyła już własnym życiem, a dodatkowej dynamiki nabrała po objęciu władzy w Niemczech przez wybitnego przywódcę socjalistycznego Adolfa Hitlera. Pod egidą NSDAP idee gospodarki wielkiego obszaru zostały twórczo rozwinięte, przybierając postać konkretnych rozwiązań, a nawet nazw - jak choćby Europejska Wspólnota Gospodarcza, zaproponowana przez hitlerowskiego ministra gospodarki Funka. Klęska Niemiec w II wojnie światowej tylko nieznacznie opóźniła realizację tych projektów, ale obecnie są one realizowane w ramach Unii Europejskiej, która stanowi ucieleśnienie tamtej XIX-wiecznej koncepcji gospodarki wielkiego obszaru. Już wtedy było jasne, że w tym wielkim obszarze jedne terytoria będą pełniły role ekonomicznego centrum, podczas gdy inne - gospodarczych peryferii. W tym podziale pracy Polsce przypada oczywiście rola peryferii, na co nie tylko się godzimy, ale - za pośrednictwem naszych przedstawicieli - aż przytupujemy z uciechy, bo za posłuszeństwo posłuszni wynagradzani są wynagrodzeniami w postaci tzw. "grantów" i innych podarunków. To jest rzecz przesądzona, w związku z tym mało kto zaprząta sobie nią głowę, bo znacznie bardziej interesujące są sprawy naprawdę ważne, a więc - kto, ile i komu ukradł, czy podzielił się z kim trzeba, no i - gdzie schował szmal.
Mówił Stanisław Michalkiewicz

Sunday, March 15, 2009

Polish Prof. Boguslaw Wolniewicz on the Formal Ontology of Situations

Polish Prof. Boguslaw Wolniewicz on the Formal Ontology of Situations



INTRODUCTION
"The theory presented below was developed in an effort to clarify the metaphysics of Wittgenstein's Tractatus. The result obtained, however, is not strictly the formal twin of his variant of Logical Atomism. but something more, general, of which the latter is lust a special case. One might call it an ontology of situations. Some basic ideas of that ontology stern from Stenius Wittgenstein's Tractatus, Oxford, 1968 and Suszko Ontology in the Tractatus of L. Wittgenstein - Notre Dame Journal of Formal Logic, 1968.
Let L be a classic propositional language. Propositions of L are supposed to have their semantic counterparts in the realm of possibility, or as Wittgenstein put it: in logical space. These counterparts are situations, and S is to be the totality of them. The situation described by a proposition a is S(a). With Meinong we call it the objective of a."
From: Boguslaw Wolniewicz - A formal ontology of situations - Studia Logica 41: 381-413 (1982). pp. 381-382.

"Different ontologies adopt different notions of existence as basic. Aristotle's paradigm of existence is given by the equivalence:
(A) to be = to be a substance.
On the other hand, the paradigm of existence adopted in Wittgenstein's Tractatus is given by the parallel equivalence:
(W) to be = to be a fact.
Now, an Aristotelian substance is the denotation of an individual name, whereas a Wittgensteinian fact is the denotation of a true proposition. It seems therefore that the notions of existence derived from these two paradigms should be quite different, and one might readily expect that the metaphysical systems erected upon them will display wide structural discrepancies.
It turns out, however, that in spite of this basic difference there runs between these two systems a deep and striking parallelism. This parallelism is so close indeed that it makes possible the construction of a vocabulary which would transform characteristic propositions of Wittgenstein's ontology into Aristotelian ones, and conversely. To show in some detail the workings of that transformation will be the subject of this paper.
The vocabulary mentioned is based on the following four fundamental correlations:

Aristotle
1) primary substances (substantiae primae)
2) prime matter (materia prima)
3) form (forma)
4) self-subsistence of primary substances (esse per se)

Wittgenstein
1) atomic facts
2) objects
3) confiugration
4) independence of atomic facts

Aristotle's ontology is an ontology of substances, Wittgenstein's ontology is an ontology of facts. But concerning the respective items of each of the pairs (1)-(4) both ontologies lay down conditions which in view of our vocabulary appear to be identical. To show this let us confront, to begin with, the items of pair (1): substances and facts.
(The interpretation of Aristotle adopted in this paper is the standard one, to be found in any competent textbook of the history of philosophy. Therefore, with but one exception, no references to Aristotle's works will be given here.)Relatively to the system involved substances and facts are of the same ontological status. Aristotle's world is the totality of substances (summa rerum), Wittgenstein's world is the totality of facts (die Gesamtheit der Tatsachen). For Aristotle whatever exists in the basic sense of the word is a primary substance, for Wittgenstein - an atomic fact. Moreover, both ontologies are MODAL ones, allowing for different modes of being (modi essendi); and both take as basic the notion of `contingent being' (esse contingens), opposed to necessary being on the one hand, and to the possibility of being on the other. Both substances and facts are entities which actually exist, but might have not existed. The equality of ontological status between substances and facts is corroborated by the circumstance that both are PARTICULARS, there being - as the saying goes - no multiplicity of entities which FALL UNDER them.
Substances and facts stand also in the same relation to the ontological categories of pairs (2) and (3). Both are always COMPOUND entities, a substance consisting of matter and form, and a fact consisting of objects and the way of their configuration. But in neither of the two systems is this compoundness to be understood literally as composition of physically separable parts or pieces. The compoundness (compositio) of a substance consists in its being formed stuff (materia informata), and the compoundness of a fact in its being a configuration of objects.
In view of correlation (4) we have also an equality of relation which a substance bears to other substances, and a fact to other facts. Self-subsistence is the characteristic attribute of primary substances: substantia prima = ens per se. If we take this to mean that each substance exists independently of the existence or non-existence of any other substance we get immediately the exact counterpart of Wittgenstein's principle of logical atomism stating the mutual independence of atomic facts. It should be noted that thus understood the attribute of self-subsistence or independence is a relative one, belonging to a substance - or to a fact - only in virtue of its relation to other substances - or facts.
From a Wittgensteinian point of view Aristotle's substances are not things, but hypostases of facts, and thus their names are not logically proper names, but name-like equivalents of propositions. (By that term we mean roughly either a noun clause of the form `that p', or any symbol which might be regarded as a definitional abbreviation of such clause.) Surely, from the Aristotelian point of view it might be easily retorted here that just the opposite is the case: substances are not `reified' facts, but on the contrary - facts are 'dereified' substances. Without passing judgement on these mutual objections let us note in passing that their symmetric character seems to be itself an additional manifestation of the parallelism discussed."
From: Boguslaw Wolniewicz - A parallelism between Wittgensteinian and Aristotelian ontologies. In Boston studies in the philosophy of science. Vol. IV. Edited by Cohen Robert S. and Wartofsky Marx W. Dordrecht: Reidel Publishing Company 1969. pp. 208-210 (notes omitted).

SELECTED PUBLICATIONS (Works in Polish are not enclosed)
In 1970 Boguslaw Wolniewicz published a Polish translation of Ludwig Wittgenstein Tractatus logico-philosophicus.

A difference between Russell's and Wittgenstein's logical atomism. In Akten des XIV. Internationalen Kongresses für Philosophie. Wien, 2. - 9. September 1968 - Vol. II. Wien: Herder 1968. pp. 263-267Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp.193-197

"A note on Black's 'Companion'," Mind 78: 141 (1969).Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - p. 229."It is a mistake to suppose that in Wittgenstein's "Tractatus" the meaning of Urbild has any connexion with that of picture. "

A parallelism between Wittgensteinian and Aristotelian ontologies. In Boston studies in the philosophy of science. Vol. IV. Edited by Cohen Robert S. and Wartofsky Marx W. Dordrecht: Reidel Publishing Company 1969. pp. 208-217Proceedings of the Boston Colloquium for the philosophy of science 1966/1968.Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp.198-207

"Four notion of independence," Theoria 36: 161-164 (1970).Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp.127-130.WFour (binary) relations of independence I(p,q) between propositions are distinguished: the Wittgensteinian I sub-w, the statistical I sub-s, the modal I sub-m, and the deductive I sub-d. The validity of the following theorem is argued for: I sub-w(p,q) implies I sub-s(p,q) implies I sub-m(p,q) implies Isub-d(p,q). "

Wittgensteinian foundations of non-Fregean logic. In Contemporary East European philosophy. Vol. 3. Edited by D'Angelo Edward, DeGrood David, and Riepe Dale. Bridgeport: Spartacus Books 1971. pp. 231-243

"The notion of fact as a modal operator," Teorema: 59-66 (1972).Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp. 218-224"The notion of fact /fp = "it is a fact that p"/ is characterized axiomatically, and the ensuing modal systems shown to be equivalent to tT, S4 and S5 respectively."

Zur Semantik des Satzkalküls: Frege und Wittgenstein. In Der Mensch - Subjekt und Objekt (Festchrift für Adam Schaff). Edited by Borbé Tasso. Wien: Europaverl. 1973. pp.

Sachlage und Elementarsätz. In Wittgenstein and his impact on contemporary thought. Proceedings of the Second International Wittgenstein Symposium, 29th August to 4th September 1977, Kirchberg/Wechsel (Austria). Edited by Leinfellner Elisabeth. Wien: Hölder-Pichler-Tempsky 1977. pp. 174-176

"Objectives of propositions," Bulletin of the Section of Logic 7: 143-147 (1978)."The paper sketches out a semantics for propositions based upon the Wittgensteinian notion of a possible situation. The objective of a proposition is defined as the smallest situation verifying it. Two propositions are assumed to have the same objective iff they are strictly equivalent. Formulas are given which determine the objectives of conjunction and disjunction as functions of the objectives of their components. finally a link with possible-world semantics is established."

"Situations as the reference of propositions," Dialectics and Humanism 5: 171-182 (1978)."The reference of propositions is determined for a class of languages to be called the "Wittgensteinian" ones. A meaningful proposition presents a possible situation. Every consistent conjunction of elementary propositions presents an elementary situation. The smallest elementary situations are the "Sachverhalte"; the greatest are possible worlds. The situation presented by a proposition is to be distinguished from that verifying it, but the greatest situation presented is identical with the smallest verifying. The reference of compound propositions is then determined as a function of their components."

"Les situations comme corrélats semantiques des enoncés," Studia Filozoficzne 2: 27-41 (1978).

Wittgenstein und der Positivismus. In Wittgenstein, the Vienna circle and critical rationalism. Proceedings of the third International Wittgenstein Symposium, 13th to 19th August 1978, Kirchberg am Wechsel (Austria). Edited by Bergehel Hal, Hübner Adolf, and Eckehart Köhler. Wien: Hölder-Pichler-Tempsky 1978. pp. 75-77

"Some formal properties of objectives," Bulletin of the Section of Logic 8: 16-20 (1979)."The objectives of propositions as defined in an earlier paper are shown here to form a distributive lattice."

A Wittgensteinian semantics for propositions. In Intention and intentionality. Essay in honour of G. E. M. Anscombe. Edited by Diamond Cora and Teichman Jenny. Ithaca: Cornell University Press 1979. pp. 165-178"More than once Professor Anscombe has expressed doubt concerning the semantic efficacy of the idea of an 'elementary proposition' as conceived in the Tractatus. Wittgenstein himself eventually discarded it, together with the whole philosophy of language of which it had been an essential part. None the less the idea is still with us, and it seems to cover theoretical potentialities yet to be explored. This paper is a tentative move in that direction.According to Professor Anscombe, (*) Wittgenstein's 'elementary propositions' may be characterized by the following five theses: (1) They are a class of mutually independent propositions.(2) They are essentially positive.(2) They are such that for each of them there are no two ways of being true or false, but only one.(4) They are such that there is in them no distinction between an internal and an external negation.(5) They are concatenations of names, which are absolutely simple signs.We shall not investigate whether this is an adequate axiomatic for the notion under consideration. We suppose it is. In any case it is possible to modify it in one way or another, and for the resulting notion still to preserve a family resemblance with the original idea. One such modification is sketched out below."

"On the lattice of elementary situations," Bulletin of the Section of Logic 9: 115-121 (1980).

"On the verifiers of disjunction," Bulletin of the Section of Logic 9: 57-59 (1980).

"The Boolean algebra of objectives," Bulletin of the Section of Logic 10: 17-23 (1981)."This concludes a series of papers constructing a semantics for propositional languages based on the notion of a possible "situation". Objectives of propositions are the situations described by them. The set of objectives is defined and shown to be a boolean algebra isomorphic to that formed by sets of possible worlds."

"A closure system for elementary situations," Bulletin of the Section of Logic 11: 134-139 (1982).

"On logical space," Bulletin of the Section of Logic 11: 84-88 (1982).

"Ludwig Fleck and Polish philosophy," Dialectics and Humanism 9: 25-28 (1982).

"A formal ontology of situations," Studia Logica 41: 381-413 (1982)."A generalized Wittgensteinian semantics for propositional languages is presented, based on a lattice of elementary situations. Of these, maximal ones are possible worlds, constituting a logical space; minimal ones are logical atoms, partitioned into its dimensions. A verifier of a proposition is an elementary situation such that if real it makes true. The reference (or objective) of a proposition is a situation, which is the set of all its minimal verifiers. (Maximal ones constitute its locus.) Situations are shown to form a Boolean algebra, and the Boolean set algebra of loci is its representation. Wittgenstein's is a special case, admitting binary dimensions only."Contents:0. Preliminaries; 1. Elementary Situations1.1.The Axioms; 1.2.Some Consequences; 1.3. W-Independence; 1.4.States of Affairs;2. Sets of Elementary Situations2.1.The Semigroup of SE"-Sets; 2.2.The Lattice of Minimal SE"-Sets; 2.3.Q-Spaces and V-Sets; 2.4.V-Equivalence and Q-Equivalence; 2.4.V-Classes and V-Sets;3. Objectives of Propositions3.1. Verifiers of Propositions; 3.2. Verifying and Forcing; 3.3. Situations and Logical Loci; 3.4. Loci and Objectives of Compound Propositions 3.5. The Boolean Algebra of Situations;4. References

"Truth arguments and independence," Bulletin of the Section of Logic 12: 21-28 (1983).

"Logical space and metaphysical systems," Studia Logica 42: 269-284 (1983)."The paper applies the theory presented in "A formal ontology of situations" (Studia Logica, vol. 41 (1982), no. 4) to obtain a typology of metaphysical systems by interpreting them as different ontologies of situations.Four are treated in some detail: Hume's diachronic atomism, Laplacean determinism, Hume's synchronic atomism, and Wittgenstein's logical atomism. Moreover, the relation of that theory to the "situation semantics" of Perry and Barwise is discussed."

"An algebra of subsets for join-semilatttices with unit," Bulletin of the Section of Logic 13: 21-24 (1984).

"A topology for logical space," Bulletin of the Section of Logic 13: 255-259 (1984).

"Suszko: a reminiscence," Studia Logica 43: 317-321 (1984).Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp.302-306

"Die Grundwerte einer wissenschaftlichen Weltauffassaung," Conceptus 19: 3-8 (1985)."The scientific world-view is one of the fundamentals of our culture. It can be characterized in part by its specific system of values. A world-view is regarded as a scientific one if "truth" is one of its primary values, that is, as a value which is not a means, but an end in itself. Truth is served in particular by the two instrumental values of conceptual clarity and openness to critique. Their standing is (at present) low, for two reasons. (1) Unclear thinking not only promotes social idols; its consequences are also often difficult to see clearly and immediately. (2) In any case truth is of no interest (in a biological sense) to human beings; therefore, critique can at best be a socially tolerated activity. On the other hand, truth is not only a value, but also a force which in the long run cannot be held back; this fact gives some hope to adherents of the scientific world-view. "

"Discreteness of logical space," Bulletin of the Section of Logic 15: 132-136 (1986).

"Entailments and independence in join-semilattices," Bulletin of the Section of Logic 18: 2-5 (1989)."The paper generalizes Wittgenstein's notion of independence. in a join-semilattice of elementary situations the atoms are the Sachverhalte, and maximal ideals are possible worlds. A subset of that semilattice is independent iff it is free of "ontic ties". This is shown to be equivalent to independence in von Neumann's sense."

"On atomic join-semilattices," Bulletin of the Section of Logic 18: 105-111 (1989).Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp. 307-312.
The essence of Logical Atomism: Hume and Wittgenstein. In Wittgenstein. Eine Neubewertung. Akten 14. Internationale Wittgenstein-Symposium. Vol. 1. Wien: Hölder-Pichler-Tempsky 1990. pp. 106-111

"A question about join-semilattices," Bulletin of the Section of Logic: 108 (1990).

Concerning reism in Kotarbinski. In Kotarbinski: logic. semantics and ontology. Edited by Wolenski Jan. Dordrecht: Kluwer 1990. pp. 199-204Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp.265-271

Elzenberg's logic of values. In Logic counts. Edited by Zarnecka-Bialy Ewa. Dordrecht: Kluwe 1990. pp. 63-70Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp. 286-292 (with the title: Elzenberg's axiology""1. Values are what our value-Judgements refer to, and the passing of Judgements is one of our vital activities, like sleeping and breathing. We constantly appraise things as good or bad, pretty or ugly, as noble or base, well-made or misshapen. No wonder that both the act of appraisal and that which it refers to - i.e. the real or spurious values - have been always the source of philosophical reflexion. In systematic form such reflexion is what we call axiology.In Polish philosophy it was Henryk Elzenberg (1887-1967) who reflected upon matters of axiology most deeply and incisively.(...)3. Leibniz had said somewhere: "There are two mazes in which the human mind is most likely to get lost: one is the concept of continuity, the other is that of liberty". This admits of generalization: all concepts are mazes, viz mazes of logical relations between the propositions that involve them.One such maze is the concept of 'value'. Possibly, it is even the same as one of the two mentioned by Leibniz, only entered - so to say - by another door. For it would be in full accord with Elzenberg's position - and with that of Kant too - to adopt the following characteristic: values are what controls the actions of free agents. Thus the concepts of value and of liberty should constitute one conceptual maze, or - which comes to the same - two mazes communicating with each other.To get a survey of such logical maze the first thing is to fix the ontological category of the concept in question. Thus, in our case, we ask what kind of entities are those 'values' supposed to be. (Ontological categories are the most general classes of entities, the summa genera A term even more general has to cover literally everything: like 'entity' or 'something'. For everything is an entity, just as everything is a something.)Different ontologies admit different sets of categories. The categories most frequently referred to are those of 'objects', 'properties', and 'relations'; the more exotic ones are those of an 'event', a 'set', a 'function', or a 'situation'. One point, however, is of paramount importance: the categories admitted In one ontology have to be mutually disjoint". p. 63; 66.

"A sequel to Hawranek/Zygmunt," Bulletin of the Section of Logic 20: 143-144 (1991).

Needs and value. In Logic and ethics. Edited by Geach Peter. Dordrecht: Kluwer 1991. pp.

On the discontinuity of Wittgenstein's philosophy. In Peter Geach: philosophical encounters. Edited by Lewis Harry. Dordrecht: Kluwer 1991. pp. 77-81Reprinted in: Logic and metaphysics (1999) - pp. 13-17.

"A question of logic in the philosophy of religion," Bulletin of the Section of Logic 22: 33-36 (1993).

On the synthetic a priori. In Philosophical logic in Poland. Edited by Wolenski Jan. Dordrecht: Kluwer 1994. pp. 327-336

Logic and metaphysics. Studies in Wittgenstein's ontology of facts. Warsaw: Polskie Towarzystwo Semiotyczne 1999.Contents: Preface 11; Discontinuity of Wittgenstein's philosophy 13; 1. Elementary situations as a lattice of finite length 19; Elementary situations as a semilattice 73; 3. Independence 127; 4. Elementary situations generalized 137; 5. Auxiliary studies 193; 5.1 The Logical Atomisms of Russell and Wittgenstein 193; 5.2 A parallelism between Wittgenstein and Aristotle 198; 5.3 Frege's semantics 207; 5.4. The notion of fact as a modal operator 218; 5.5 "Tractatus" 5.541 - 5.542 224; 5.6 History of the concept of a Situation 229; 6. Offshoots 243 6.1 Languages and codes 243; 6.2 Logic and hermeneutics 254; 6.3 Kotarbinski's Reism 265; 6.4 On Bayle's critique of theodicy 271; 6.5 Elzenberg's axiology 286; 6.6 Needs and values 293; 6.7 Suszko: a reminiscence 302; Supplements 307; Indices: Index of subjects 317; Index of names 326; Index of Tractatus references 329.

"Atoms in semantic frames," Logica Trianguli 4: 69-86 (2000)."Elaborating on Wittgenstein's ontology of facts, semantic frames are described axiomatically as based on the notion of an elementary situation being the verifier of a proposition. Conditions are investigated then for suchframes to be atomic, i.e. to have lattice-theoretic counterparts of his "Sachverhalte"."

"Extending atomistic frames," Logica Trianguli 5 (2001)."A "semantic frame" is bounded join-semilattice of elementary situations, with its maximal ideals to represent possible worlds and mapped into the complete sets of propositions determined by a given abstract logic (L, Cn). A frame is Humean if the elementary situations are separated by its possible worlds, and it is atomistic if the semilattice is so. One frame is the extension of another if the latter is an {0,1}-subsemilattice of the former satisfying certain conditions discussed."

Tractatus 5.541 - 5.542. In Satz un Sachverhalt. Edited by Neumaier Otto. Sankt Augustin: Academia Verlag 2001. pp. 185-190"In Wittgenstein's "Tractatus", thesis 5 is the Principle of Extensionality: all propositions are truth-functions of their clauses. This, however, has been often thrown into doubt. There are - it is said - compound propositions whose truth-value does not depend on that of their clauses. The usual example given are the so-called intensional contexts, like "John thinks that p", or "John says that p". And indeed, the truth-value of "p" is patently immaterial here to that of the whole proposition which it is part of.Wittgenstein's retort are the following much discussed theses, adduced here in a translation of our own:5.54 In the general propositional form, propositions occur in one another only as bases of truth-operations.5.541 At first sight it seems that a proposition might occur in another also in a different way.Particularly in certain propositional forms of psychology, like "A believes that p is the case", "A thinks p", etc.For taken superficially, proposition p seems here to stand to the object A in some sort of relation.(And in modem epistemology - Russell, Moore, etc. - these have actually been construed that way.)5.542 However, "A believes that p", "A thinks p", "A says p" are clearly of the form " 'p' says p "; and this is not correlating a fact with an object, but a correlation of facts by correlating their objects.The objection is met here in two steps. Firstly, it is pointed out that a proposition of the form "John says that p" is actually of the form "'p' says that p". The idea is this: the proposition "John says that Jill has a cat" means: John produces the sentence "Jill has a cat", the latter saying by itself that Jill has a cat. In such a way propositions get independent of the persons producing them, and communicate some objective content. It is surely not by John's looks that we come to know about Jill's cat, but merely by his words. Whom they stem from, is irrelevant.In his second step Wittgenstein follows Frege's interpretation of indirect speech, but with modifications. He points out that the formula " 'p' says that p " is equivalent to some compound proposition in which neither the proposition "p" as a syntactic unit, nor anything equivalent to it, does occur although there occur all the logically relevant constituents of "p" separately.(...)The distinction between abstract and concrete states of affairs is not drawn explicitly in the "Tractatus". But it fits well thesis 5.156, if we expand that thesis by a few words of comment, added here in brackets:5.156(d) A proposition may well be en incomplete image of a particular (concrete) situation, but it is always the complete image (of an abstract one).The circumstance that in 5.156 not "states of affairs", but "situations" are mentioned, is of no consequence in our context. We assume that states of affairs are just atomic situations, and so the distinction between "concrete" and "abstract" applies to both."

"Extending atomistic frames: part II," Logica Trianguli 6: 69-88 (2003)."The paper concludes an earlier one (Logica Trianguli, 5) on extensions of atomistic semantic frames. Three kinds of extension are considered: the adjunctive, the conjunctive, and the disjunctive one. Some theorems are proved on extending "Humean" frames, i.e. such that the elementary situations constituting their universa are separated by the maximally coherent sets of them ("realizations")."

"On a minimality condition," Bulletin of the Section of Logic 34: 227-228 (2005).


Alex BajanRAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993FAX: 202-318-4021sms/cell T-mobile: 703-485-6619EMAIL: office@raqport.comor alex@raqport.comWEB SITE: http://raqport.com

Sunday, October 26, 2008

"Jestem Polakiem,. wiec obowiązki mam polskie". Roman Dmowski. Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej

"Jestem Polakiem,. wiec obowiązki mam polskie". Roman Dmowski. Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej
Napisał Prof. Zbigniew Dmochowski
Monday, 13 October 2008
WIERZYCIELE I DLUZNICY W EUROPIE Mimo, że minęło ponad 60 lat od zakończenia II wojny światowej polskie rodziny nie uzyskały dotąd właściwego zadośćuczynienia finansowego za ludobójstwo dokonane na członkach tych rodzin przez dwa państwa terrorystyczne , hitlerowskie Niemcy i stalinowski Związek Sowiecki. Zadośćuczynienie finansowe winni są także wszystkim polskim rodzinom nasi byli koalicjanci, Francja i Anglia ze względu na nie wywiązanie się z umowy koalicyjnej z Polską i brak wsparcia militarnego Polski z chwilą rozpoczęcia agresji niemieckiej na Polskę we wrześniu 1939r.Dodatkowo Anglię obciąża odpowiedzialność za śmierć generała Władysława Sikorskiego w 1943r. W Gibraltarze, nie udzielenie właściwej pomocy powstańcom warszawskim w 1944r. oraz sprzedaż polskich interesów Związkowi Sowieckiemu w ramach układów w Teheranie, Jałcie i Poczdamie. Są to wszystko długi dotychczas nie spłacone Polakom i Polsce, które rzutowały i rzutują nadal na trudności ekonomiczno-społeczne narodu polskiego.
» Czytaj całość
Rejterada Sikorskiego, msz.
Napisał Zenon Baranowski
Monday, 13 October 2008
Nasz Dziennik, 13.10.08
Radosław Sikorski szef polskiej dyplomacji najpierw zabiegał o udział w programie "Rozmowy niedokończone" w Radiu Maryja, a później, lekceważąc słuchaczy, nie potwierdził swojej obecności w nim. - Widzimy tu lęk przed dialogiem, przed prawdą - ocenił tę sytuację o. Tadeusz Rydzyk. Dyrektor Radia Maryja podkreślił, że to szef MSZ zabiegał o wizytę w rozgłośni.
» Czytaj całość
Czy zabierać emerytury esbekom?
Napisał *
Monday, 13 October 2008
PROPOLONIA , 13.10.08
Opis: Aby odpowiedzieć na pytanie czy esbekom należy odbierać przywileje emerytalne, musimy ustalić sensowny stosunek do PRL, gdyż dopiero przyjęcie zdania w tej kwestii pozwala nam ocenić legitymowalność /lub jej brak/ dla wspomnianych przywilejów.
» Czytaj całość
Millar znieważa powstańcow
Napisał Jacek Dytkowski
Wednesday, 08 October 2008
Leszek Miller, były premier i niegdysiejszy działacz komunistyczny, nazwał przywódców Powstania Warszawskiego "oszołomami i maniakalnymi fantastami". Zdaniem historyków z IPN, takie postępowanie polityków o rodowodzie komunistycznym i ich obraźliwy stosunek do żołnierzy polskiego podziemia obrazuje w pewien sposób porządek rzeczy, który się ukształtował w obozie postkomunistycznym po 1989 roku.
» Czytaj całość
Księża niezłomni
Napisał Leszek Żebrowski
Wednesday, 08 October 2008
Nie za "funty i dolary" pełnił swą posługę...
Ksiądz Kazimierz Fertak (1905-1973)Od początku istnienia tzw. Polski Ludowej, czyli od lipca 1944 r., walka z Kościołem była jednym z głównych zadań komunistów w Polsce. Nie był wszakże to cel przez nich wymyślony - polecenia bowiem szły z Moskwy - faktycznym "właścicielem" struktur komunistycznych na terenie naszego kraju, w tym osławionej bezpieki i ściśle od niej uzależnionego aparatu (nie)sprawiedliwości (wojskowego i powszechnego), był przecież Józef Stalin. Nie wszystko jednak można zrzucić na niego. Bez entuzjastycznych wykonawców jego poleceń, dyspozycyjnych funkcjonariuszy, gorliwych katów sądowych i oprawców w bezpiece, a także bez rzeszy usłużnych pismaków (choćby i inteligentnych, ale pozbawionych wszelkich moralnych skrupułów), którzy zawsze byli skłonni "uzasadnić" wszelkie zbrodnie, ten ustrój nie miałby tak straszliwych dokonań.
» Czytaj całość
Rząd chce zaoszczedzić na Wołyniakach
Napisał Jacek Dytkowski
Wednesday, 08 October 2008
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości i Polskiego Stronnictwa Ludowego "są otwarci" na propozycje ustawowego zagwarantowania elementarnej pomocy finansowej dla tzw. sierot wołyńskich, czyli osób, których rodzice zostali wymordowani przez oddziały ukraińskich nacjonalistów. Problem w tym, że jeden z projektów ustaw, który mógłby tę kwestię uregulować, wzbudza sprzeciw rządu, gdyż "byłby on zbyt kosztowny dla budżetu państwa".Obaj wicemarszałkowie Sejmu: Krzysztof Putra (PiS) oraz Jarosław Kalinowski (PSL), obiecywali zająć się problemem pomocy dla sierot wołyńskich. Ludzie ci, będąc często na głodowych emeryturach, psychicznie i fizycznie okaleczeni, nie otrzymują od państwa żadnych świadczeń z tytułu prześladowań za to, że są Polakami. Kalinowski zaznaczył nawet, że dobrym rozwiązaniem może być tutaj ustawa o świadczeniu pieniężnym dla małoletnich ofiar wojny 1939-1945, przygotowywana przez sejmową Komisję Polityki Społecznej i Rodziny. Potwierdza to Tomasz Lis, dyrektor biura Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. - Obowiązująca ustawa z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego nie przewiduje, by osoby, które zostały osierocone wskutek zamordowania ich rodziców w okresie wojny 1939-1945, mogły otrzymać stosowne uprawnienia.
» Czytaj całość
Zbrodnia domaga sie potepienia
Napisał Mariusz Kamieniecki
Wednesday, 08 October 2008
Historia o ludobójstwie dokonanym na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich Rzeczypospolitej domaga się sprawiedliwej oceny i zdecydowanego potępienia przez polskie władze. Zaniechanie tego w imię strategicznego partnerstwa z Ukrainą jest fałszowaniem historii i szarganiem pamięci po tych, co polegli - uznali uczestnicy konferencji "Po Katyniu był Wołyń", która wczoraj odbyła się w Jarosławiu.Podczas spotkania podkreślano, że o ile zbrodnia katyńska, skrywana przez lata za zasłoną milczenia, ujrzała światło dzienne, o tyle zbrodnie ukraińskich nacjonalistów na Polakach wciąż oczekują na potępienie.
» Czytaj całość
CZY CHCESZ BYĆ POLAKIEM I ZOSTAĆ NIM ZAWSZE?
Napisał Zygmunt Jan Prusiński
Wednesday, 08 October 2008
Motto: Do wyboru, „Bądź zimnym lub gorącym”…
To zaszczyt być Polakiem ! Nie trać zatem szansy, bo wszelcy wrogowie czekają na twoje słabości. Zobacz, co dzieje się z młodymi pokoleniami, jak oni są manipulowani przez obce media w Polsce, w 80 procentach. Okupantom w Polsce w XX wieku, nie udało się to, zaskarbienia narodu.. Żydokomuna z naszych podatków chciała dokonać „przewrotu” w naszych głowach, jednak to (pranie mózgów) nie była dla nich sukcesem. Tamci Polacy umieli czytać pomiędzy wierszami i zostali oponentami. Dziś starzeją się, te pierwsze pokolenia po II wojnie światowej. Zapomnieliśmy, my rodzice przekazać to tak, jak czynili to nasi rodzice. Tylko że to było łatwo i łatwiej, bo mówiło się o niemieckim hitleryzmie i sowieckim komunizmie, wszystko było pod jednym adresem, żydowskimi dyrygentami. – Bo kto wymyślił komunizm ? No kto ?
» Czytaj całość
Proces przeciw zbrodniarzom stanu wojennego ma jeszcze inny wymiar
Napisał Jan Pyszko
Tuesday, 07 October 2008
(...) 10-cio milionowy ruch narodowy „Solidarność”, został od początku opanowany i kierowany przez agenturę komunistyczną oraz masońskie „Krzywe Koło” a później przez żydowski KOR i wspierany przez episkopat. Ich celem było doprowadzenie Polski do kryzysu i stanu wojennego, by obezwładnić nasz naród, odebrać mu świadomość narodową i przekształcić go w „stado bezbronnych baranów”, jak się o Polakach wyraził nienawidzący naszego narodu syjonista Adam Michnik-Aron Szechter, oraz inni Żydzi w kraju i poza Polską.
» Czytaj całość
Interwencja
Napisał *
Tuesday, 07 October 2008
Warszawa, 1 października 2008
Szanowny PanDonald TuskaPremier Rzeczpospolitej Polskie
Panie Premierze. Od wielu miesięcy nie ustają antychrześcijańskie pogromy w Indiach. Hinduscy ekstremiści zabijają katolików, burzą świątynie, niszczą domy i dobytek chrześcijan. Często wdzierają się do świątyń podczas nabożeństw i na oczach wiernych profanują ołtarze i tabernakula. W wielu przypadkach chrześcijanie zostali spaleni żywcem, ginąc męczeńską śmiercią. Ofiarami ataków bardzo często padają księża i zakonnice, także Misjonarki Miłości ze zgromadzenia założonego przez bł. Matkę Teresę z Kalkuty, które posługują w Indiach najuboższym z ubogich. Policja nie zawsze interweniuje, co dowodzi, że stróżowie prawa lękają się narazić ekstremistom.
» Czytaj całość
Co Komorowski robil przez dwa tygodnie
Napisał Artur Kowalski
Tuesday, 07 October 2008
Chociaż Prawo i Sprawiedliwość wycofało wniosek o odwołanie marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, to poseł PiS Antoni Macierewicz zapowiedział, że "sprawa nie jest jeszcze zakończona". Były szef Komisji Weryfikacyjnej WSI publicznie sformułował do Komorowskiego szereg pytań.Chce, aby marszałek Sejmu odpowiedział, dlaczego przez dwa tygodnie po tym, jak ludzie Wojskowych Służb Informacyjnych - płk Aleksander Lichocki i płk Leszek Tobiasz - złożyli marszałkowi ofertę dotarcia do aneksu do raportu o WSI, nie powiadomił o tym fakcie ani prokuratury, ani żadnych służb specjalnych. - Jeżeli jest prawdą, że dowiedział się - a tak zeznał - że ktoś chce wykraść i ma możliwości wykradzenia aneksu i on przez dwa tygodnie nie zawiadamia nikogo, ani prokuratury, ani służb specjalnych, ani nawet przewodniczącego komisji weryfikacyjnej, to znaczy, że godził się na to, że te najważniejsze w Polsce dokumenty narażone były na penetracje ludzi współpracujących z KGB - uważa Macierewicz. Komorowski miałby też wyjaśnić, jakimi to informacjami z aneksu był zainteresowany - czy może chodziło o informację na temat odpowiedzialności Komorowskiego jako ministra obrony narodowej za nielegalne podsłuchy zakładane przez WSI, czy też np. za handel bronią.
» Czytaj całość
Budujmy Polski Narodowy Front
Napisał Dariusz Kosiur
Tuesday, 07 October 2008
Kworum 03-10-08 Niebezpiecznie słuszne staje się twierdzenie, że jeżeli Polacy nie zdołają wyłonić własnej narodowej reprezentacji do rządzenia krajem, Polska w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat przestanie istnieć, jako samodzielny byt państwowy. Istnieje dziś wiele przesłanek pozwalających sądzić, że będzie to proces nieodwracalny i że nawet po nieuniknionym rozpadzie UE (kalkulują go np. Niemcy) nie odtworzymy już Państwa Polskiego.
» Czytaj całość
APEL OBYWATELSKI
Napisał *
Tuesday, 07 October 2008
Ponad połowa (409) posłów do Parlamentu Europejskiego poparła inicjatywę, by dzień 23 sierpnia 2009 roku ustalić Dniem Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu. Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu popiera tę inicjatywę i włącza się w jej realizację. Mimo odmawiania mu pomocy, poparcia i stwarzanych trudności, od ponad 20 lat zabiega o ujawnienia prawdy o stalinowskiej martyrologii Polaków, o naprawienie krzywd jego ofiarom i ukarania winnych.
» Czytaj całość
Casus Borusewicz -symbioza trockizmu z postkomuną
Napisał Marek Lubiński
Tuesday, 30 September 2008
Bogdan Borusewicz primo voto Zwij Bronstein pełniący w nagrodę za zasługi na polu wyniszczania i rozkradania naszej Ojczyzny – funkcję Marszałka Senatu RP tak, jakby na to wysokie stanowisko państwowe nie było kandydatów polskich, potwierdził swymi ostatnimi wyskokami po raz kolejny jakże prawdziwą tezę, że Rzeczpospolita po pozornej przemianie systemowej weszła na drogę prowadzącą ku symbiozie komuchów z tzw. opozycją demokratyczną, czyli postkorowskim obozem syjonistycznych trockistów, z którego wywodzi się aktualny Marszałek.
» Czytaj całość
Wyrwać MSZ ze śpiączki
Napisał Prof. Jerzy Robert Nowak
Tuesday, 30 September 2008
Odpowiedź rzecznikowi MSZ p. Piotrowi Paszkowskiemu
Ze skrajną przesadą pisze Pan o milionach pozycji książkowych, które MSZ może monitorować "tylko w ograniczonym, wycinkowym zakresie". Istnieje takie stanowisko, jak attaché kulturalno-naukowy w ambasadach. Na pewno istnieje ono w ambasadzie RP we Francji, z którą mamy bardzo duże tradycje współpracy. Jeśli we Francji ukazuje się ok. 600-stronicowa książka na temat historii i teraźniejszości Polski, wydana przez centrum badań międzynarodowych, z udziałem 18 autorów, francuskich i polskich, to obowiązkiem takiego attaché czy radcy kulturalnego jest natychmiastowe zapoznanie się z nią. Aby dowiedzieć się o takiej książce (wydana w 2007 r.), wystarczy mieć dobre kontakty w środowiskach naukowych i kulturalnych i przynajmniej raz w miesiącu (!) chodzić po francuskich księgarniach. Mądry attaché (radca) kulturalny zaprotestowałby wobec wydawców książki już w oparciu o swoją własną wiedzę o historii i teraźniejszości Polski. Głupiego dyplomaty oczywiście by to nie poruszyło. W każdym razie obowiązkiem attaché kulturalnego było wysłanie takiej książki do kraju i zaalarmowanie jej treścią środowisk naukowych i prasowych. O ile wiem, nic takiego się nie stało, bo nie było dotąd w prasie żadnej reakcji na wydaną we Francji tak paszkwilancką najnowszą historię Polski.
» Czytaj całość
O mafii paliwowej ani słowa
Napisał Tygodnik Katolicki Niedziela 37/2008
Tuesday, 30 September 2008
Pod koniec grudnia 2005 r. prokurator Wojciech Miłoszowski z Krakowa przekazał ministrowi sprawiedliwości prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze informacje o prowadzonym przez niego śledztwie w sprawie mafii paliwowej. Świadczyły one o zagrożeniach dla bezpieczeństwa energetycznego państwa w obszarze związanym z kontraktami paliwowymi, kontraktami gazowymi i były związane z działaniem obcych służb specjalnych oraz zorganizowanej przestępczości. Straty budżetu państwa z tego powodu sięgały 10 miliardów złotych rocznie.
» Czytaj całość
Księga fałszów 2
Napisał Prof Jerzy Robert Nowak
Tuesday, 30 September 2008
W poprzednim artykule pisałem o głoszonych we francuskiej książce "La Pologne" z 2007 roku oszczerczych oskarżeniach, że Józef Piłsudski i jego polscy następcy byli rzekomo zafascynowani postacią Hitlera. Przypomniałem tam, że rzekomo zauroczony Hitlerem Marszałek Piłsudski na próżno namawiał Francję i Anglię w 1933 r. do wojny prewencyjnej przeciwko zaczynającym się dopiero zbroić nazistowskim Niemcom. Współczesne francuskie oskarżenia rządów polskich aż nadto przypominają dawne sowieckie propagandowe ataki na temat rzekomej faszyzacji elit polskiej II Rzeczypospolitej.
» Czytaj całość
HASAJĄCE PO POLSCE "SPECSŁUŻBY" OD KGB-GRU PO M-wszystkieileśtam
Napisał Marek Chrapan
Tuesday, 30 September 2008
Przez parę dni media miały "zajęcie" z projektowaną budową magazynów paliwowych Łukoila jakby temat był zupełnie nowy i nieznany. A przecież parę miesięcy temu nawet ja bedąc "za chlebem" poruszałem temat SPOTKAŃ W OŚRODKU KGB na terenie Białoruskiej części Puszczy POLSKICH PRAWNIKÓW "zrzeszonych" w Układzie Magdalenkowym. Dla zdecydowanej większości mediow wówczas ten temat "nie istniał", jakby takie spotkania LUDZI ZWIĄZANYCH PRZECIEŻ Z PRAWEM, A BYĆ MOŻE I TWORZĄCYCH PROJEKTY "PRAWA" były zupełną normalnoscią.. A po fakcie (oby to był tylko ten jeden fakt efektem tych spotkań) media "nagle" ożywiają się. Od zainteresowania mediów jest jeszcze WAŻNIEJSZY ASPEKT TEJ SPRAWY - ROLA POLSKICH "SPECSŁUŻB". Czyżby nie wiedziały o spotkaniach "prawniczych" na terenie Białorusi i efektach tych spotkań choćby tych magazynów ? - Jeżeli tak to puenta prosta - JACY NIERZADNICY ZASIADAJĄ W FOTELACH MINISTERIALNYCH TAKIE I "SPECSŁUŻBY". A może i jeszcze dalej - przecież obecny "nierząd" jest wręcz naszpikowany wszelkiej maści i kierunku agenturą dla ktorej Polska jako Kraj nie ma żadnego znaczenia. Dla tego też po Kraju hasają bezkarnie "specsłużby" wszystkich państw które mają tu "interesy" od KGB-GRU po M-wszystkieileśtam .I nie byłbym pewien czy przy tej okazji cały bandycki układ Magdalenkowy nie "kręci sobie lodów" jak zwykle kosztem Państwa i społeczeństwa. Wczoraj "premier" wyraźnie dał do zrozumienia że na Białorusi najwazniejszymi "osobistościami" dla polskigo nierządu są aferzysci z takiego samego środowiska jak nasz nierząd i tak samo chcącego obrabować naród białoruski jak bandycki układ Magdalenkowy obrabował Naród Polski. (A. Borys przywłaszczajaca luksusowy samochód "sprezentowany" dla Związku Polaków na Białorusi za pieniądze Polskich podatników ledwie wiążących koniec z końcem przez "marszałka" Senatu Borusowicza).
» Czytaj całość
Forum Oswiaty Polonijnej w Bialymstoku
Napisał Adam Białous Jacek Dytkowski
Tuesday, 30 September 2008
Około 100 nauczycieli języka polskiego z różnych krajów świata weźmie udział w VI Forum Oświaty Polonijnej "Polskość - Tożsamość - Współczesność" w Białymstoku. Pedagodzy będą mogli zapoznać się z działalnością różnych typów szkół w Polsce. Forum będzie też okazją do porównania funkcjonowania polskich szkół za granicą z placówkami dla mniejszości narodowych w Polsce.
» Czytaj całość
Europejski gwałt na historii Polski
Napisał Anna Wiejak Łukasz Sianożęcki
Tuesday, 30 September 2008
Katolicyzm, przywiązanie do tradycji i antysemityzm - to główne cechy przypisywane nam, Polakom, w zachodnich i wschodnich monografiach historycznych jako zasadnicze jego wady. Zarówno we francuskich, jak i w niemieckich publikacjach naukowych autorzy notorycznie powtarzają kłamstwa o rzekomym "zafascynowaniu" Marszałka Józefa Piłsudskiego i jego następców osobą Hitlera. Oprócz klasycznych gwałtów na podstawowej faktografii nagminnie pojawiają się również ataki na Kościół, w tym na Radio Maryja, któremu zarzuca się "ultratradycjonalistyczne, rasistowskie i antysemickie przesłanie".
» Czytaj całość
Do czego służy parlament?
Napisał Ks. prof. Jerzy Bajda
Tuesday, 30 September 2008
Parlament Europejski publikuje od czasu do czasu rezolucje, które obrażają człowieczeństwo, Kościół i oczywiście Pana Boga. Najnowsza tego rodzaju inicjatywa atakuje Kościół za to, że nie podpisuje się pod rezolucjami Parlamentu Europejskiego, zalecającymi aborcję i antykoncepcję m.in. w postaci środków wczesnoporonnych, czyli nie popiera programów tzw. zdrowia reprodukcyjnego, zmierzających do zniszczenia rodziny. Parlament Europejski, prawdopodobnie z braku ciekawszego zajęcia, zarzuca Kościołowi, że broni świętości małżeństwa jako powołanego do współdziałania ze Stwórcą w dziele stworzenia człowieka; że broni godności i świętości osoby ludzkiej i życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci; że broni suwerenności chrześcijańskiego (to znaczy ludzkiego) sumienia, które podlega tylko Bogu i Jego Prawu, dzięki czemu osoba ludzka nie jest cząstką totalnego kolektywu produkcyjno-konsumpcyjnego i nie jest niewolnikiem jakiejś ideologii służącej realizacji mitów i utopii politycznych. Sprawę tę naświetlił w istotnych punktach ks. bp Stanisław Stefanek, jednak nie zaszkodzi dodać do tego parę słów.
» Czytaj całość
Plan unijny zniszczenia wsi polskiej?
Napisał Iwo Cyprian Pogonowski
Thursday, 11 September 2008
Wizja unijna dla wsi polskiej: doprowadzić do nieopłacalności uprawę roli na wsi polskiej przez ograniczenia unijne; spowodować ubóstwo wsi i emigracje młodego pokolenia do miast lub za granicę; stworzyć z wsi polskiej skansen, w którym pozostaną tylko starzejący się rolnicy. Po wymarciu polskich, wiejskich emerytów, Prusacy i międzynarodowe... korporacje wykupią ziemię orną w celu stworzenia dużych przemysłowych gospodarstw rolnych; wieś polska straci polską tradycję i umiejętność gospodarowania na roli, na korzyść korporacji międzynarodowych... i pruskich właścicieli, według starej pruskiej tradycji, wywodzącej się jeszcze od krzyżaków, których postępowanie krytykował już w piętnastym wieku Paweł Włodkowicz, rektor Uniwersytetu Jagielońskiego, jako „herezję pruską”, która przerodziła się obecnie w „herezję amerykańską”. Ludność polska skoncentrowana w miastach czy za granicą ma być głównie siłą najemną dla obcego kapitału.
» Czytaj całość
Poprzednie newsy:
Słowo Pasterskie do Polaków na Emigracji
Lech Alex Bajan
Polish American
RAQport Inc.2004 North Monroe StreetArlington Virginia 22207Washington DC AreaUSATEL: 703-528-0114TEL2: 703-652-0993sms/cell T-mobile: 703-485-6619EMAIL: office@raqport.com
or alex@raqport.com WEB SITE: http://raqport.com

Jerzy Robert Nowak, historyk (profesor wyższej uczelni) i publicysta, autor ponad 40 książek i około 1500 publikacji prasowych (w tym około 900 artyku

Jerzy Robert Nowak, historyk (profesor wyższej uczelni) i publicysta, autor ponad 40 książek i około 1500 publikacji prasowych (w tym około 900 artykułów). Jako świetny znawca problematyki węgierskiej (należy do nielicznych cudzoziemców mianowanych za zasługi dla kultury węgierskiej nadzwyczajnym członkiem Węgierskiego Związku Pisarzy) zrobił ogromnie wiele dla upowszechnienia wiedzy o naddunajskich „bratankach". Już w 1966 roku - w wieku 26 lat - opublikował na Uniwersytecie Warszawskim książkę o najnowszej literaturze węgierskiej, która zgodnie została uznana przez węgierskich krytyków krajowych i emigracyjnych za pracę „pionierską". Później wydał m.in. książkę o dziejach stosunków polsko-węgierskich „Węgry bliskie i nieznane", „Węgry 1939-1973", książkę o Powstaniu Węgierskim, „Historię literatury węgierskiej XX wieku", dwa wybory węgierskiego eseju, wybór poezji największego węgierskiego poety XX w. - Endre Adyego, wybór „Pamiętników" ks. F. Rakoczego.
Opublikował również książkę o najnowszej historii Hiszpanii, szybko rozchwytany mimo 50 tys. nakładu wybór myśli C. Norwida „Gorzki to chleb jest polskość" i wybór pism gen. J. Prądzyńskiego.
W 1975 r. „czujnie" partyjni recenzenci zablokowali wydanie w PWN 600-stronicowej książki J.R. Nowaka o historii węgierskiego stalinizmu. PRL-owska cenzura zablokowała również parę dziesiątków artykułów J.R. Nowaka (m.in. w „Polityce", „Twórczości", „Przeglądzie Technicznym", „Studiach Filozoficznych" i w „Radarze") z powodu wyrażanych w nich dążeń do poszukiwania prawdy o kulisach najnowszej historii lub sugestii proreformatorskich. W latach 70. 80. J.R. Nowak niejednokrotnie występował przeciwko przejawom antypolonizmu na Węgrzech (głównie ze strony niektórych żydowskich środowisk komunistycznych). Ostro zderzał się m.in. z kierownikiem działu kulturalnego organu KC WSPR - P.E. Feherem. W 1986 r. J.R. Nowak opublikował w prasie polskiej i węgierskiej kilka artykułów krytykujących jadowicie antypolską powieść Gy Spiró „Iksowie". Z zemsty na Węgrzech zablokowano wydanie dokonanego przez J.R. Nowaka wyboru polskiego eseju, mimo trzech entuzjastycznych recenzji wewnętrznych.
Po 1989 roku prof. J.R. Nowak odegrał większą niż ktokolwiek inny w Polsce rolę w ukazywaniu zagrożeń antypolonizmu i przełamywania tabu wokół problematyki żydowskiej (kilka książek, bardzo obszerne teksty do „Encyklopedii Białych Plam" i ponad 200 artykułów). Szczególnie duże zainteresowanie wzbudziły dwa kolejne cykle publicystyczne o stosunkach polsko-żydowskich: „Przemilczane świadectwa" (47 artykułów na łamach „słowa - Dziennika Katolickiego") i 30 dwukolumnowych artykułów „Za co Żydzi muszą przeprosić Polaków" w „Naszej Polsce". W 1999 r. ukazała się jego pionierska książka „Przemilczane zbrodnie", przerywająca długotrwałe milczenie o zbrodniach popełnionych przez zbolszewizowanych Żydów na ich polskich sąsiadach. W 2001 r. prawdziwym bestsellerem stała się jego książka „100 kłamstw J.T. Grossa". W 2003 r. Polonia amerykańska wydała angielski przekład tomiku „Kogo muszą przeprosić Żydzi".
Nader cennym źródłem wiedzy o obrazie Polski i Polaków w świecie stały się dwa kolejne wydania książki J.R. Nowaka „Myśli o Polsce i Polakach". Jego dwutomowe „Zagrożenia dla Polski i polskości" stały się prawdziwym bestsellerem 1998 r., podobnie jak wydany rok później „Czarny leksykon" (demaskatorski obraz ludzi z polskich pseudoelit). Wielkim zainteresowaniem cieszyły się również jego książki: „Kościół a Rewolucja Francuska" (wydana w 2003 r. w Czechach), „Walka z Kościołem wczoraj i dziś", „Spory o historię i współczesność" (ponad 650-stronicowy wybór dorobku publicystycznego) i „Czarna legenda dziejów Polski", demaskująca rozliczne dzisiejsze próby zafałszowywania polskiej historii. W latach 2001-2002 ukazały się 2 tomy wyboru kazań ks. prałata H. Jankowskiego - „Ks. Jankowski na przekór kłamstwom" w wyborze J.R. Nowaka i z jego obszernymi wstępami.
Od 2000 r. w wydawnictwie MaRoN, w serii "Biblioteka książek niepoprawnych politycznie" ukazało się ponad 20 tomików J.R. Nowaka. W 2001 roku wyszła jego obszerna książka "100 kłamstw Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem".
Prof. J.R. Nowak robi szczególnie wiele dla budowania mostów między Krajem a Polonią. Na zaproszenie Prezesa KPA Edwarda Moskala wygłosił referat o antypolonizmie na posiedzeniu Rady Dyrektorów KPA. Miał blisko 300 audycji w polonijnych radiostacjach USA i Kanady. Od dłuższego czasu bierze stały udział (dwa razy w tygodniu) w programach Wojciecha Wierzewskiego w polonijnym radiu w Chicago (uważany jest za najlepszego komentatora z Polski). W prasie polonijnej (głównie w Stanach i Kanadzie, ale także i w Ameryce Południowej, Australii i Francji) przedrukowano paręset artykułów J.R. Nowaka.
Konsekwentna obrona polskości prowadzona przez prof. J.R. Nowaka naraziła go za to na różne ataki i szkalowanie w kraju (na łamach „Gazety Wyborczej", „Wprost", „Tygodnika Powszechnego", „Midrasz", etc.). Ciągle próbuje się blokować dotarcie do jego książek na terenie całego kraju. W 2002 r. doszło do wystąpienia przeciwko 3 książkom prof. J.R. Nowaka ze strony prokuratury w Tychach. Sprawa zakończyła się fiaskiem po wielkiej serii wystąpień w obronie książek prof. J.R. Nowaka ze strony o. Tadeusza Rydzyka, prezesa KPA Edwarda Moskala i licznych innych działaczy polonijnych, kilku interpelacji poselskich, kilkudziesięciu profesorów i in. Niepowodzeniem zakończyła się również podjęta w 2003 r. próba zaskarżenia broniącej prawdy o Polsce książki „100 kłamstw J.T. Grossa" w prokuraturze warszawskiej.
Od 2000 r। prof. J.R. Nowak przygotowuje stały obszerny cotygodniowy przegląd prasy „Pro i contra" w najpopularniejszym tygodniku katolickim „Niedzieli". Publikowane tam teksty J.R. Nowaka zyskały m.in. podziękowania ks. arcybiskupa Józefa Michalika i przeora (obecnie generała) zakonu paulinów Izydora Matuszewskiego.

Minął miesiąc cz. III (2008-10-25)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9642
Minął miesiąc cz. II (2008-10-25)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9641
Minął miesiąc cz.I (2008-10-25)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9630
Fałszowanie historii Polski trwa nadal (2008-10-08)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9461
Huczne obchody rocznicy urodzin Lecha Wałęsy (2008-09-30)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9372
Minął miesiąc cz.III (2008-09-27)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9353
Minął miesiąc cz. II (2008-09-27)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9375
Minął miesiąc cz.I (2008-09-27)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof.dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9350
Historia, której nie było... (2008-09-17)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9220
"Minął miesiąc" (2008-08-30)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9039
"Minął miesiąc" cz.II (2008-08-30)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9040
Obecna sytuacja Polski i zachodzące zmiany (2008-08-16)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8867
Kłamliwy program TVN Uwaga (2008-07-21)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr. hab Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8628
Przed Trybunałem Konstytucyjnym (2008-07-07)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8506
Bieżące wydarzenia na scenie politycznej (2008-07-05)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8495
"Minął Miesiąc" cz.II (2008-06-28)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8458
"Minął Miesiąc" (2008-06-28)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof.dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8441
Książka o Wałęsie (2008-06-20)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8356
Spotkanie w Krakowie: Polska wobec wyzwań współczesności (2008-06-16)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8305
Wykłady z Krakowa (2008-06-16)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak, prof. Bogusław Wolniewicz
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8317
Polska wobec wyzwań współczesności (2008-06-16)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak, prof. Bogusław Wolniewicz, prof. Andrzej Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8312
Polska wobec wyzwań współczesności: prof. dr hab Jerzy Robert Nowak (2008-06-15)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8298
Aktualia (2008-06-12)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8246
Aleksander Kwaśniewski na czele Rady Tolerancji (2008-06-05)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8183
Dalsze spotkania w obronie Polski (2008-06-04)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8174
"Minął miesiąc" (2008-05-31)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8141
"Minął miesiąc" cz.II (2008-05-31)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=8142
Oskarżenie skierowane przeciwko prof. dr hab. Jerzemu Robertowi Nowakowi (2008-05-10)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7961
Szkolnictwo wyższe (2008-04-29)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7897
Minął miesiąc cz. I (2008-04-26)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof.dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7855
Minął miesiąc cz. II (2008-04-26)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof.dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7835
Wykłady prof. Nowaka wywołały konflikt w KIK? (2008-04-18)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7760
Komentarz do aktualnych wydarzeń (2008-04-16)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7726
Tajemniczy proszek w korespondencji (2008-04-07)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7650
Prowokacje TVN (2008-04-03)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7609
Minął miesiąc cz.I (2008-03-29)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof.dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7567
Minął miesiąc cz.II (2008-03-29)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7572
Zakończyła się seria 18 spotkań w obronie Polskości (2008-03-17)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7458
Kontrowersyjna książka T. Grossa - "Strach" (2008-03-10)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7385
"Sto dni nowego rządu" (2008-02-23)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7234
Trwa akcja przeciwko kłamstwom Grossa (2008-02-19)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7183
Kolejne spotkania, wybory w Czechach, sytuacja w Kosowie (2008-02-16)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7175
Kolejne ataki "GW" (2008-02-15)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7165
Czy sprzeciw wobec Grossa to antysemityzm? (2008-02-12)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7143
Po spotkaniu z Polonią (2008-02-02)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7057
Minął miesiąc cz.II (2008-01-19)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6930
Minął miesiąc cz.I (2008-01-19)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6929
Nowa książka Grossa - "Strach" (2008-01-16)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6900
"Strach" J.T. Grossa (2008-01-12)Rodzaj audycji: [Aktualności dnia]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6853
Minął rok cz.II (2007-12-29)Rodzaj audycji: [Rozmowy niedokończone]
Autor: prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
Adres: http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6711